
Dziś wieczorem znowu czas na Glory i na programie czeka naprawdę solidna walka główna.
Techniczny Levi Rigters zmierzy się z dzikim Bahramem Rajabzadeh. Rigters, który początkowo miał walczyć z Antonio Plazibatem, teraz staje naprzeciwko zupełnie innego zawodnika – Bahrama.
Bahram wydawał się niezwyciężony, aż do czerwca, kiedy przegrał przez ciężki nokaut od Donegi Abeny. Wygląda na to, że jest już gotów do powrotu i pełen pewności siebie, ale jego ostatnia walka ujawniła też dużą słabość w jego stylu.
Bahram walczy jak głodny, dziki wilk – to spektakularne widowisko, ale działa na niekorzyść jego obrony. Na przykład, gdy wykonuje wyskok na kolanie, zawsze opuszcza ręce. To dokładnie słaby punkt w jego obronie, który doprowadził do nokautu w poprzedniej walce.
Levi to niezwykle inteligentny zawodnik i najprawdopodobniej będzie na to polować podczas walki. Rigters jest też o dwie głowy wyższy i ma dzięki temu spore przewagi zasięgu.
Czy Bahram potrafi pokonać dystans i przytłoczyć Rigtersa, czy Rigters jest zbyt techniczny i zbyt silny? Niedługo się dowiemy.
W każdym razie spodziewam się, że walka zostanie rozstrzygnięta przed ostatnim gongiem, biorąc pod uwagę, że obaj zawodnicy regularnie wygrywają przez nokaut. Glory już ogłosił, że zwycięzca tej walki zmierzy się z Rico w późniejszym terminie w tym roku.
Dla chłopaków dzisiaj wieczorem jest więc wiele na szali.
Jesteś ciekaw tego wydarzenia? Wstępne walki możesz obejrzeć bezpłatnie na YouTube od 18:00, a główne wydarzenie dostępne jest na Videoland od 20:00.
Pełną kartę walk możesz zobaczyć na stronie Glory.